Drogi kredyt ? Niekoniecznie…

Kredyt hipoteczny w 2016 roku – jakie zmiany nas czekają ?
8 lutego 2016
„Puls Biznesu”: Armia frankowiczów rzuci klucze?
19 lutego 2016
Na wysokość comiesięcznej raty kredytu mieszkaniowego wpływ ma nie tylko poziom oprocentowania – taki kredyt to zbiór wielu elementów, wielu różnorodnych kosztów, których łączna suma określa dopiero całkowitą wartość takiego zobowiązania. Jakie to koszty? I czy da się ich uniknąć?
Pośrednik Kredytowy Cieszyn Patryk Przygoda
Powiedzmy otwarcie – każdy kredyt kosztuje, a najpoważniej obciążają nasze kieszenie kredyty o dużej wartości, wieloletnie, takie jak kredyty hipoteczne. Różnice w kosztach takich zobowiązań wynikają przede wszystkim z różnic w wysokości odsetek, jakie proponują poszczególne banki, ale ważna jest też odpowiednia strategia i podejście samego klienta. – Kredyt mieszkaniowy to rodzaj umowy między stronami, bankiem a klientem, może zatem podlegać negocjacjom. Warto zawczasu dokładnie przestudiować treść umowy kredytowej, dokonać stosownych wyliczeń i z taką wiedzą ponowie usiąść do stołu z przedstawicielem banku, by wynegocjować możliwie najlepsze dla siebie warunki przyszłego kredytu – wyjaśnia Daniela Dołęga, doradca finansowy firmy Alex T. Great.
A co może podlegać negocjacjom? – Przede wszystkim warto wnikliwie przeanalizować całą listę kosztów okołokredytowych – tłumaczy Angelika Ryngwelska, specjalista ds. kredytów hipotecznych Alex T. Great. – Nie każdy wie, że mogą one stanowić nawet piętnaście procent wartości całego kredytu. Najważniejszy z nich to prowizja banku za udzielenie kredytu, która waha się między 0 – 5 procent wartości całej pożyczonej kwoty. Na pierwszy rzut oka widać, że może to być całkiem spora suma, zachęcam więc, by już na tym etapie dokonać rzetelnych porównań co najmniej kilku ofert, wybierając tę, która będzie rzeczywiście najbardziej korzystna.
Jest pewne, że na propozycję negocjacji warunków umowy kredytowej bank złoży nam ofertę cross-sellingu. Co to takiego? – Cross-sell to rodzaj wymiany, sprzedaży dodatkowych usług w zamian za obniżenie marży kredytu lub niższą prowizję bankową. Może to być na przykład oferta dodatkowego ubezpieczenia, karty kredytowej lub konta w banku, w którym zabiegamy o kredyt – wyjaśnia Daniela Dołęga z Alex T. Great. – Zachęcam, by wnikliwie przeanalizować ofertę dotyczącą takiego pakietu, bo choć niższa marża lub obniżona prowizja na pierwszy rzut oka mogą wyglądać kusząco, to w skali całego kredytu koszty dodatkowych usług bankowych mogą znacznie zmienić jego ostateczną wartość. Wszystko warto więc uprzednio dokładnie wyliczyć, zweryfikować, nim zapadnie ostateczna decyzja, którą z opcji wybieramy.
Wśród kosztów okołokredytowych znajdują się także wszelkiej maści ubezpieczenia, w tym m.in. ubezpieczenie od utraty pracy, ubezpieczenie na życie czy ubezpieczenie samej nieruchomości. Zwykle bank proponuje tu swoje rozwiązania i sugeruje wybór ubezpieczyciela, choć oczywiście nie jest to regułą.– Wysokość składek za takie ubezpieczenia jest zależna od oferty firmy ubezpieczeniowej, która podejmuje się takiej ochrony. Tu znów warto wcześniej porównać wszystkie dostępne na rynku propozycje polis i wybrać taką, która zagwarantuje nam bezpieczeństwo, ale jednocześnie nie będzie zbyt droga – zachęca Angelika Ryngwelska.
Ważnym na liście kosztów kredytu mieszkaniowego jest też koszt ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. To opłata, którą bank pobiera z tytułu podwyższonego ryzyka, jakie ponosi w związku z udzieleniem kredytu z niskim wkładem własnym. – Rzecz dotyczy tych kredytobiorców, którzy wnoszą do kredytu minimum wymaganej przez bank kwoty, jaką należy „dorzucić” z własnej kieszeni w ramach obowiązkowego wkładu własnego. To właśnie w wypadku takich klientów bank wymagać będzie dodatkowych pieniędzy na poczet zabezpieczenia swojej własności, jaką jest udzielona pożyczka. Opłatę za takie ubezpieczenie można wnieść z góry, można też doliczyć ją do rat kredytu – wyjaśnia Daniela Dołęga, specjalistka ds. finansów z Alex T. Great.
Co jeszcze znaleźć można na liście kosztów okołokredytowych? – W umowie z pewnością pojawi się prowizja za wcześniejszą spłatę – dodaje Angelika Ryngwelska z Alexa. – Tego typu opłata pobierana jest przez bank zwykle w pierwszych pięciu latach trwania kredytu. Stanowi ona rodzaj rekompensaty za stratę banku, jaka powstaje w przypadku wcześniejszej spłaty. Mówiąc prościej, bank rekompensuje sobie w ten sposób utratę zysków z marży, bowiem wcześniejsza spłata kredytu oznacza, że bank otrzyma jedynie zwrot kapitału, nie będzie więc mógł dłużej zarabiać na odsetkach.
Nie można też zapominać o kosztach taksy notarialnej, związanej z przeniesieniem prawa własności do lokalu (wpis do księgi wieczystej) oraz o kosztach wyceny zakupionej nieruchomości, którą wykonuje oddelegowany przez bank inspektor. – To wszystko także koszty okołokredytowe. Jeśli dodać je do wymienionych już wcześniej, na rachunku może się pojawić naprawdę spora suma – dodaje Angelika Ryngwelska, doradca finansowy z Alex T. Great.
Jak zatem sfinansować wszystkie te koszty, skoro od kilku lat banki nie udzielają już kredytów na kwoty wyższe niż wartość zakupu samej nieruchomości? Rozwiązaniem może być kredyt gotówkowy, dostępny w ofercie każdego banku. Wbrew pozorom, jego koszt wcale nie musi być wysoki. – Na rynku dostępnych jest wiele niskooprocentowanych kredytów gotówkowych, z terminem spłaty maksymalnie do 10 lat. Oczywiście, tego typu zobowiązanie można spłacić znacznie szybciej – tłumaczy Daniela Dołęga, specjalistka ds. finansów z Alexa.
A jak znaleźć taki tani, dobry kredyt gotówkowy? Najlepiej poprosić o radę doświadczonego doradcę kredytowego. – Mamy do dyspozycji cały zestaw narzędzi finansowych, w tym wszystkie aktualne kalkulatory kredytowe, za pomocą których jesteśmy w stanie bardzo precyzyjnie wyliczyć i podać dokładne koszty całego takiego zobowiązania. Dodatkowo, doświadczenie doradcy finansowego jest nie do przecenienia, gdy dochodzi do negocjacji z bankiem. To właśnie my, doradcy kredytowi, stajemy wówczas po stronie klienta i targujemy się z bankiem o możliwie najkorzystniejsze warunki dotyczące wysokości i późniejszej spłaty każdego z takich kredytów – tłumaczy Angelika Ryngwelska, specjalistka ds. kredytowania nieruchomości Alex T. Great Doradcy Finansowi.
Opracował:
Tomasz Kulpa
Alex T. Great Doradcy Finansowi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontakt